Goran w walce o lepszy los

Imię: Goran
trafił do nas: 13.04.2014 r.
wiek: 7-8 lat
wielkość: duży
stosunek do dzieci: pozytywny
stosunek do psów: negatywny
stosunek do kotów: negatywny
Nikt nie wie skąd się wziął...pewnego pochmurnego dnia po prostu się pojawił. Nie było nikogo, a nagle stał on. Smutny, samotny pies.
Bez imienia, bez przeszłości, bez przyszłości. Zdawałoby się, że odejdzie, pójdzie w sobie tylko znanym kierunku...ale on został..tam za przystankiem, na kupce trawy był jego "dom".
Siedział zawsze tak, by na widoku mieć przystanek i podjeżdżające autobusy. Za każdym razem gdy w zatoczkę wjeżdżał autobus pies podnosił głowę, czujnie nastawiał uszu o widać było jak cały się spina w niemym oczekiwaniu - czekał, wierzył, że jego człowiek się zjawi, wyjdzie z pojazdu i znów będą razem. Nikt, kto wysiadał, nie zwracał uwagi na psa, a on sam po chwili spuszczał głowę - nie, to nie ten autobus.
Sytuacja powtarzała się niezmiennie przez kilka dni.
Pies był dokarmiany przez przechodniów i pobliskich mieszkańców, był ufny, spokojny i przyjazny. Nikomu nie zawadzał...ulica jednak nie jest dobrym domem dla psa. Z dnia na dzień czworonóg stawał się bardziej nerwowy, zaczął unikać ludzi - może któreś nocy, ktoś chciał zrobić mu krzywdę?
Jego los nie był wszystkim obojętny, znaleźli się ludzie, którzy chcieli mu pomóc, tak trafił do nas. Nazwaliśmy go Goran, nasz Goran, piękny, bardzo smutny pies.

Goran ma około 7 - 8 lat. Jest taki bardziej średni niż duży, ale na pewno nie jest to kanapowy piesek. Czy się komuś zgubił? Czy ktoś specjalnie go zgubił...tego się raczej nie dowiemy. Teraz ważne jest by Goran znalazł dom i jesień swego życia spędził w gronie rodziny, a nie samotny, bez własnego człowieka u boku. 

Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, chociaż do nowo poznałych podchodzi z rezerwą, można by rzecz - bez uczuć...Goran wciąż czeka na swojego pana. Wystarczy jednak poświęcić mu chwilę, dać trochę czasu, a okoże się, że uczuć to on ma co nie miara! I człowiek jest dla niego najważniejszy.

Goran jest zaszczepiony i odrobaczony.

29.04.2014 r,
Pierwszy spacer Gorana. Dziś dowiedzieliśmy się, że Goran niestety nie przepada za psami. Z daleka już pokazuje, że kontaktu z innym czworonogiem sobie nie życzy. Jest to jednak mała wada w porównaniu z jego miłością do człowieka! Musi mieć tylko szansę poznać kogoś, a kiedy już się to stanie to jeden z najbardziej uczuciowych psów.

13.04.2014 r.
Pierwsze dni Gorana.
Goran, nasz smutny koczownik. życie na skwerku.