Jazon szuka rodziny

Imię: Jazon
trafił do nas: 25.02.2014 r.
wiek: 2 lata
wielkość: duży
stosunek do dzieci: negatywny
stosunek do psów: negatywny
stosunek do kotów: negatywny
Można mieć psiego ideała, swojego wymarzonego pupila. Można...adoptować słodką puchatą kulkę, kochającą świat, przygarnąć bezproblemowego psa...Można..Ale co się stanie z Jazonem? Czy nie znajdzie się nikt, kto przygarnie trudnego nastolatka?
Jazon ma około dwóch lat. Nie będziemy kłamać i mydlić oczu. Jazon nie jest łatwym psem. Nie lubi innych psów, nie lubi zasadniczo żadnego żywego stworzenia, zdawałoby się, że nie lubi nawet ludzi...

Ale tak nie jest!

Choć psem jest o trudnym charakterze, stroniącym od ludzi, potrafiącym dążyć do swego, to wciąż jest psem...psem, który urodził się przez człowieka, który urodził się dla niego...Człowiek go zdradził, zapiął na łańcuch i zostawił. Nie bawił się, nie zajmował...czasem tylko dawał jeść. Jazon nauczył się być twardym! Bo tylko tak mógł przetrwać...
Potrzebuje czasu. Obcych do siebie nie dopuszcza od tak, ale można go do siebie przekonać. Bardzo lubi jeść, za jedzenie zrobi wiele, pozwoli się nawet pogłaskać! A kto wie, może po kilku wspólnych miesiącach Jazon zrozumie, że nie musi walczyć o swoje? Zmieni się, stanie się normalnym psem, zdolnym do życia w większej rodzinie?
W tej chwili ten piękny, pogubiony pies, szuka właściciela, który ma doświadczenie z trudniejszymi psami. Człowieka, który jasno ustali zasady i będzie ich przestrzegać na równi z Jazonem. Kogoś, kto stanie się partnerem i nauczy Jazona współpracy.
Jazon na tą chwile nie odnajdzie się w mieszkaniu, ale może zamieszkać na podwórku - NIE NA UWIĘZI, ale jako wolny stróż. Na stróża ma zadatki. Stróżowanie było jego jedyną "rozrywką" przez niemal dwa lata!

Może nie jest idealny, jest trudny i aspołeczny...ale zasługuje na miłość i partnerstwo na równi z każdym innym psem.

Są chwile, kiedy jego oczy nie patrzą z podejrzliwością, postawa nie jest wyzywająca, ogon nieśmiało porusza się na boki. Chwile, w których Jazon sam szuka kontaktu, wzrok łagodnieje, głowa podsuwa się pod ręce opiekuna. Chwile, w których Jazon chciałby trwać, ale pamięć dwóch lat mu na to nie pozwala...jeszcze...