Messi, nakolankowy piesek szukał swej rodziny...niestety Śmierć była pierwsza :(

W styczniu 2016 roku, pożegnaliśmy naszego Messiego [*]
Jednego dnia zachowywał się całkiem normalnie, drugiego już nie miał sił i chęci do życia. Od razu, gdy zauważyliśmy apatię Messiego zabraliśmy go do weterynarza. Niestety na pomoc było już za późnio, Messi choć wyglądał i zachowywał się, jak okaz zdrowia, doznał zbrodniczego zatoru. 
Psiak, pomimo intensywnej opieki weterynaryjnej nie wyszedł już na prostą. Odszedł za Tęczowy Most...Niestety nie udało nam się mu pomóc, nie udało nam się znaleźć mu domu.
Messi odszedł, jako pies bezpański...nie był jednak bezdomny i niekochany - miał nas, tych którzy go pokochali i Przytulisku - swój dom. 
Do zobaczenia piesku, do zobaczenia za Tęczowym mostem !
Imię: Messi
Trafił do nas: wrzesień 2015 r.
wielkość: mały
wiek: 7 lat
stosunek do psów: pozytywny, ale nie da sobie wejść na głowę
Messi to taki psiak, który zapada w serce bardzo szybko. Niby niepozorny, taki puchaty, zwykły psiak...ale gdy tak siedzi, wypatrując nadchodzącego człowieka...od razu przychodzi do głowy myśl - co on tu robi? Jego miejsce jest na czyiś kolanach.

Messi jest ufny, podejdzie do każdego, wyczekując chwili zainteresowania ze strony człowieka. Jest kontaktowy, cichy i grzeczny, bardzo lubi się przytulać i być...po prostu być blisko człowieka. Na smyczy chodzi już całkiem dobrze.

W stosunku do psów Messi jest z reguły pozytywnie nastawiony, z początku bywa uległy, ale gdy poczuje się pewniej, to nie da innemu psu wejść sobie na głowę. Może trafic do domu, gdzie jest już psiak, ale lepiej by był to psiak nie dominujący.

Messi jest zaszczepiony i odrobaczony.