Ron, piekny pies po przejściach

Imię: Ron
Trafił do nas:04.2017 r.
wiek: ok. 6 lat
wielkość: duży
Ron spał zwinięty w kłębek pod Biedronką i nie reagował na nic...nie szukał pomocy, po prostu był zrezygnowany i bardzo zmęczony....
Był w ogólnie dobrym stanie fizycznym...tylko dziwnie się zachowywał, był taki otumaniony, jakby nie bardzo wiedział gdzie jest, jak się tam znalazł i po co.

Ale z każdą miską jedzenia i dozą głasków Ron się otwierał i zaczynał normalnie funkcjonować!

Najprawdopodobniej był trzymany na łańcuchu, miał na sobie grubą, bardzo ciężką obrożę i resztkę jakiegoś dużego, ciężkiego karabinka. Żaden pies nie zasłużył na życie na łańcuchu ! A szczególnie taki kochany pies, jak Ron.

Jest bardzo łagodny i spokojny. Kocica sama się sprawdziła na niego...wybierała mu z michy przysmaki a on podszedł, powąchał i tyle.Jest kochany i taki poczciwy. Wydaje się jakby muchy nie był w stanie skrzywdzić.

Jest psem sporym, w typie dużego psa pasterskiego Szwajcarskiego
Szuka dobrego domu, w którym już nigdy nie będzie trzymany ani na łańcuchu, ani w kojcu przez cały dzień.

Ładnie radzi sobie na smyczy. Kocha spacery, a przede wszystkim kocha ludzi ! On żyje dla człowieka...tego swojego, jedynego, bądź całej swej rodziny...tylko gdzie jest jego rodzina?
Jest ufny, łagodny, bardzo lubi pieszczoty. To taki typ psa do rany przyłóż!
Adoptując Rona, można zyskać wspaniałego przyjaciela na długie lata.

opiekunowie w Przytulisku, mówią o Ronie tak:
"To największy przytulak na świecie, który każdego dnia oznajmia nam miłość i oddanie oraz dziękuję za zdjęcie z jego szyi tej uprzęży dla konia.
Pozytywny i uroczy..taki jest Ron "