Saba szuka prawdziwego domu

Imię: Saba
trafiła do nas: 16.10.2013 r.
wiek: 3-4 lata
wielkość: duża
stosunek do dzieci: pozytywny
stosunek do psów: dominujący
stosunek do kotów: negatywny
Jak to jest gdy nikt nie kocha? Gdy wokół siebie nie ma żadnej przyjaznej duszy? Gdy choć żyje się w tłumie, to samotność doskwiera podwójnie...Jak długo można w takim wypadku być sobą? I Co „sobą” znaczy? Jak pozostać SOBĄ, gdy świat, człowiek, chce złamać, zmienić, zabić poczucie jakiejkolwiek wartości....
Saba najpewniej nie miała nawet imienia. Przez około 3 lata była po prostu…suką ...wykorzystywaną tylko do wychowania szczeniąt. No może nie było tak źle...ale faktem jest, że sunia musiała mieć kilka razy szczeniaki..a nie ma więcej niż 4 lata! Dlaczego ktoś pewnego dnia jesieni ją wyrzucił pozostanie dla nas niewyjaśnioną zagadką. Ale może i dobrze się stało.

Teraz Saba ma szansę na normalne życie! Ma szansę stać się przyjacielem rodziny!

Jakiekolwiek było życie Saby, nie złamało tej kochanej suni. Suczka jest bardzo przyjazna do człowieka. Zasadniczo do całego świata nastawiona jest pozytywnie. Psy, koty – to świetni przyjaciele! Choć sunia uznaje zasadę, co Twoje to moje, a co moje to NIE RUSZ...ale tylko względem psów, z człowiekiem z chęcią się dzieli wszystkim, co ma.

Trafiła do nas w kiepskim stanie fizycznym. Miała rany na ciele, głównie na uszach, ranne poduszki łapek i lekką niedowagę. Z każdym mijającym dniem jej stan się poprawia! Saba utyka jeszcze lekko na tylną łapkę, ale zaczęła już biegać na spacerach.
Jest bardzo usłuchaną sunią, pilnuje się opiekuna i całą sobą prosi o uwagę. Na każdy jej przejaw reaguje radością, która jest nieśmiało pokazywana. Gdy patrzy się w jej wielkie smutne oczy widać w nich już iskierki nadziei..i ogień wiary w człowieka.

Nie w sposób opisać charakter Saby w kilku zdaniach. To tak jakby chcieć zdefiniować kwintesencję wierności, miłości, szczęścia, ale i smutku, wiary i złych wspomnień. Saba czeka w przytulisku na prawdziwego człowieka, na prawdziwą rodzinę, która nie porzuci, nie skrzywdzi, nie będzie chciała zniszczyć, ale będzie podporą, opoką i źródłem szczęścia. W zamian suczka odda całą siebie, z duszą na ogonie i sercem w odpowiednim miejscu, odda z nawiązką wszelkie dobre uczucia i sprawi tyle radości ile tylko może przyjąć człowiek.

Saba jest odrobaczona i zaszczepiona, wysterylizowana.