Smyk - człowiek go zawiódł, człowiek go zranił, kto pokocha nieufnego Smyka?

Imię: Smyk
Trafił do nas: styczeń 2016 r.
wiek: 2 lata
wielkość: mały
stosunek do psów: pozytywny
Smyk nie miał łatwego życia...a może i miał? Ale coś złego się stało i Smyk wylądował na ulicy...

Jedno wiemy na pewno, ten niewielki psiak ma uraz tylnej łapy, która teraz wymaga operacji. Z jego przednimi łapkami też nie do konca jest wszystko dobrze, ale one w tej chwili mu nie dokuczają i ich operacja musi poczekać - niestety ani stan psiaka, ani nasze finanse nie pozwalają na kompleksowe zajęcie się jego chromymi łapkami.

W tej chwili psiak jest przerażony, unika ludzi, a na swój lęk reaguje kłapaniem zębami. Nie można przy nim za bardzo nic zrobić, bo to tak go przeraża, że w stanie jest użyć swoich ząbków w niezbyt dobrych intencjach.
Jedzenie z ręki bierze - więc nie ma tak źle, jakby moło się wydawać. Trzeba być po prostu przy nim spokojnym i bardzo cierpliwym. Wierzymy, że z czasem Smyk przekona się zarówno do nas, jak i do innych ludzi.
Smyk szuka domu, najlepiej z ogrodem, gdzie mógłby wchodzić do mieszkania, wtedy gdyby chciał. Nie nadaje się raczej do całkowitego zamieszkania na dworze, bo futerka nie ma zbyt grubego. Smyk potrzebuje czasu i przede wszystkim przestrzeni osobistej - by mógł obserwować z bezpiecznej (dla siebie) odległości, poczynania ludzi. Może trafić do domu, gdzie jest już pies. Drugi pies pomoże mu nawet w szybszym przyzwyczajeniu się do nowych warunków - poprzez obserwację. 

Na spacery chodzi puszczony luzem, nie ucieka, nie oddala się zbytnio od opiekuna i chociaż utrzymuje dystans to jest ciekawy poczynań człowieka.

Ten młody pies zasługuje na dobry dom ! Może nie jest psem idealnym i trzeba poświęcić mu dużo czasu, ale ma szansę takim idealnym psem się stać! Czy ktoś podejmie się tego wyzwania?

Jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczipowany.