Sunia, której nie dane było życie

Suczka trafiła do nas wieczorem 17 sierpnia 2013 r
Była dosyć chuda, ale trafiały do nas i bardziej wychudzone psy.
Wystraszona i trochę nie ufna, nieśmiało machała ogonem na nasz widok.
Dostała jeść, wody, była już bezpieczna. Nie chcieliśmy jej bardziej stresować tego dnia.

Rankiem już nie żyła.

Sekcja wykazała, że sunia notorycznie była podtruwana, płuca, serce - i inne organy były już w fatalnym stanie. Mimo bólu i złych doświadczeń, sunia do końca machała ogonem na widok człowieka...