Teo - skazany na samotność...

Imię: Teo
Trafił do nas: 20.08.2015 r
wiek: 3 lata
wielkość: średni
stosunek do dzieci:
stosunek do psów: negatywny
Teo miał swojego pana. Miał dom, ogród...był szczęśliwy...
Przewrotny jednak jest los, pana Teo zabrano do hospicjum, a psa zostawiono samego sobie - na pustej posesji, pełnej jedynie wspomnień...

Pan Teo już nie wróci, smutny jest los tych, którzy doznali takiej straty. Teo został sam.
Psiak szuka teraz nowego domu. Choć wciąż tęskni za dawnym życiem, wie, że ono już nie wróci.
Na początku był psem spokojnym, lekko wycofanym...przygaszonym, ale z dnia na dzień do jego oczu wraca blask, chęć do dalszego życia. Nawet czasem nieśmiało zamerda ogonem i zachęci do zabawy! Bo zabawa z człowiekiem, to coś, za co Teo dałby się pokroić! On kocha się bawić z ludźmi.

Niestety Teo nie przepada za innymi psami, powinien być jedynym czworonogiem w domu.

Psiak potrafi sobie otworzyć boks, bramki też nie są dla niego straszne. Jeśli trafi do domu z ogrodem i miałby mieszkać na zewnątrz, będzie potrzebować dobrego ogrodzenia - przynajmniej na początku, póki nie przekona się, że nowy dom, nowa rodzina, to już ta na zawsze.

Teo jest psem młodym, doświadczył już tragedi, utracił ukochanego pana, ale teraz ma szansę na nowe życie - równie dobre, a może i lepsze, od tego co było! Tylko musi dostać szansę. Ktoś - może właśnie Ty - musi powiedzieć do niego: Choć ze mną Teo, zostańmy rodziną.

Jest zaszczepiony i odrobaczony.
Teo, koniec kwietnia 2016 r.